Pielęgnacja skóry na nartach   

 

Sezon białego szaleństwa rozpoczęty! O czym pamiętać, wybierając się na narty, aby skóra „nie zwariowała” pod wpływem czynników panujących na stoku? Podpowiadamy!

Przygotowania do wyjazdu

Mróz, śnieg i wiatr sprzyjają uszkodzeniom i przesuszeniu skóry. Dlatego jeszcze przed wyjazdem warto wybrać się na zabieg mezoterapii Neauvia Hydro Deluxe, który nawilży skórę i przygotuje ją do konfrontacji z zimowymi warunkami. Najlepiej byłoby wykonać serię 3-4 powtórzeń co 3-4 tygodnie, ale gdy już nie masz na to czasu, wystarczy nawet jeden zabieg, wykonany najpóźniej tydzień przed wyjazdem. Na co dzień stosuj bogatą pielęgnację regeneracyjną i naprawczą (polecamy nasz bestsellerowy krem – Neauvia Rebalancing Cream Rich), która wzmocni barierę hydrolipidową skóry. Unikaj drażniących zabiegów i kosmetyków, np. złuszczających.

Pakowanie kosmetyczki

Nie zapomnij zabrać ze sobą kremu regeneracyjnego i kremu z najwyższym filtrem SPF 50+ . To ważne, bo w górach słońce operuje mocniej – na każde 1000 m wzwyż jego natężenie wzrasta o 8%, więc jeśli się odpowiednio nie zabezpieczysz, w słoneczny dzień łatwo może dojść do poważnego poparzenia skóry! Warto, aby był to krem „zimowy” o bogatej, lekko natłuszczającej konsystencji (nie wodnista emulsja). Stworzy on na skórze warstwę ochronną, zapewni jej komfort na mrozie i wietrze oraz zapobiegnie zaczerwienieniu. Krem z filtrem nałóż 20-30 minut przed wyjściem na stok. Do kosmetyczki koniecznie spakuj też piankę, krem lub żel łagodnie oczyszczający – który nie podrażaniając skóry usunie z niej resztki kremu czy makijażu.

Makijaż? Pielęgnacyjny!

Chcesz wyglądać pięknie na stoku? Zrób delikatny makijaż. Ale bez przesady – bazy utrwalające i ciężkie pudry mogą dodatkowo wysuszać skórę. Dobrym wyborem będzie nasz podkład Neauvia Rebalancing Color Cream, który nie tylko doskonale maskuje niedoskonałości i zaczerwienienie skóry, ale jednocześnie intensywnie ją pielęgnuje i regeneruje. Uwielbiamy go – po aplikacji czujesz się, jakbyś nałożyła na skórę bogaty, otulający krem, a efekt jest niezwykle naturalny. Skóra wygląda promiennie, świeżo i nieskazitelnie. Do tego trochę wodoodpornego tuszu i… nie, nie błyszczyka, a pomadki ochronnej, i gotowe!

Usta pod ochroną

To ważny element pielęgnacji skóry na nartach. Usta szybko pierzchną, a gdy je oblizujesz na mrozie – mogą pojawić się syndromy „lick eczema”. Pomadkę ochronną z wysokim filtrem SPF powinnaś mieć zawsze przy sobie i aplikować ją za każdym razem, gdy czujesz, że usta stają się ściągnięte i suche.

Modne gogle lub okulary

Koniecznie sprawdź, czy zawierają filtry UV – to ważne, bo ich zadaniem jest nie tylko ochrona przed prószącym śniegiem, ale też przed mocnym słońcem. Na narty najlepiej wyposażyć się w okulary, które mają boczne i górne osłonki, zwłaszcza gdy zamierzasz szusować na lodowcu, a słońce świeci jak lampa! To ważne, bo promienie UV mogą wpadać z boku oprawek i szkodzić naszym oczom – w ekstremalnych warunkach może wręcz dojść do wystąpienia tzw. ślepoty śnieżnej. Duże białe powierzchnie, takie jak połacie śniegu, odbijają bowiem promienie UV nawet w 80%, co oznacza, że prawie drugie tyle dawki promieniowania dociera do twoich oczu i skóry wokół nich (pogłębiając zmarszczki). Rano i wieczorem stosuj też krem pod oczy, np. Neauvia Contour Eye Serum. Skóra w tym miejscu jest cienka i prawie w ogóle pozbawiona gruczołów łojowych, a to oznacza, że szybko reaguje na suche, mroźne powietrze.

Otulone dłonie

Przydadzą się im nie tylko ciepłe, wodoodporne rękawiczki. Gdy tylko wrócisz z nart (lub w przerwach między szusowaniem) nasmaruj je bogatym, odżywczym kremem. Jeśli chcesz natomiast zabezpieczyć je wcześniej przed przesuszeniem, wróć na początek tej historii… i wykonując mezoterapię przed wyjazdem, poddaj jej także dłonie. 🙂

Udanego wyjazdu na narty!

No Comments

Post A Comment