#wbezpiecznychrekach

 

Bezpieczeństwo to nasze markowe DNA:-) Jako pierwsza marka wypełniaczy kwasu hialuronowego zainicjowaliśmy na szeroką skalę akcję promującą bezpieczne korzystanie z zabiegów iniekcyjnych, do której przyłączyło się już ponad 500 lekarzy medycyny estetycznej w Polsce. Nasz cel to edukacja pacjentów – aby wiedzieli, KTO (lekarz!), GDZIE (gabinet medycyny estetycznej!) i JAKIM PREPARATEM (bezpiecznym, certyfikowanym, przebadanym!) wykonuje im zabieg – dla ich własnego bezpieczeństwa.

Dlaczego lekarz to jedyny dobry wybór?

Ciągle wiele osób zapomina, że medycyna estetyczna to… MEDYCYNA. – Dosyć powszechnie uważa się, że jest to dziedzina, którą mogą zajmować się wszyscy. Ale przecież tutaj trzeba znać się na anatomii oraz przede wszystkim wiedzieć, jak zareagować, gdy dojdzie do działania niepożądanego – podkreślał dr Krzysztof Miracki z Kliniki Miracki w Warszawie. – Do najczęstszych powikłań po zabiegach należą przede wszystkim zakażenia, ziarniniaki, stany zapalne, długo utrzymujące się obrzęki, a w skrajnych przypadkach martwica. Pamiętajmy, że działania niepożądane mogą wystąpić u każdego, nawet gdy zabieg wykonuje lekarz, jednak to lekarz będzie wiedział, jak sobie z nimi poradzić, kosmetolog nie, będzie też mógł wypisać receptę i zareagować odpowiednio szybko. Czasami taka „rehabilitacja” trwa kilka dni, a czasami wiele miesięcy ­– dodała dr Katarzyna Grudzień, która pokazała też przypadki pacjentek, jakie trafiły do jej kliniki Lift-Med w Rybniku z powikłaniami (ciarki przechodziły po plecach, uwierzcie!). Z kolei dr Beata Dethloff, która często wykonuje poprawki estetyczne po źle przeprowadzonych zabiegach w innych gabinetach, podkreśliła, że wiele powikłań bierze się też ze złego stosowania produktu, np. podania wypełniacza o nieodpowiedniej dla danego obszaru gęstości czy zbyt dużej ilości produktu. Zwróciła też uwagę na to, że wiele pacjentek źle wybiera, kierując się niską ceną zabiegu: – Tymczasem pamiętajmy, że dobre kliniki medycyny estetycznej dbają o swoich pacjentów, oferując im atrakcyjne pakiety czy zniżki – na zabiegi wykonywane sprawdzonym preparatem przez doświadczonego lekarza. Na koniec dr Paweł Kubik z Centrum Medycznego dr Kubik w Gdyni omówił jeszcze jeden aspekt bezpieczeństwa wykonywania zabiegu: – Organizm może zareagować na ciało obce wstrząsem anafilaktycznym, który wcale nie jest tak rzadki, jak się nam wydaje. My, lekarze, mamy na miejscu leki i wiedzę, jak ich użyć, aby w takiej sytuacji pomóc pacjentowi. A tutaj liczą się minuty, żeby nie powiedzieć sekundy, i czekanie na karetkę może zakończyć się wręcz tragicznie. Poza tym zawsze mówię: „Skoro nie chodzisz do higienistki stomatologicznej na robienie implantów czy na zastrzyk z kwasu hialuronowego w kolano do fizjoterapeuty, to dlaczego ryzykujesz zabiegiem iniekcyjnym wykonywanym u kosmetyczki?”. Nawet jeśli regulacje prawne nie są doskonałe, kierujmy się zawsze zdrowym rozsądkiem, przecież na szali jest nasze własne zdrowie.

Trzy filary bezpiecznej medycyny estetycznej

O czym pamiętać, planując zabieg? Nasza kampania #wbezpiecznychrekach oparta jest na 3 filarach:

  • Bezpieczne miejsce – a więc klinika/gabinet medycyny estetycznej, a nie salon kosmetyczny, fryzjerski, czy tym bardziej „injection party” u koleżanki!
  • Bezpieczny produkt – pytaj, czym robiony jest zabieg, sprawdź, czy ma certyfikację, czy jest produktem medycznym, czy może w ogóle być podawany iniekcyjnie.
  • Bezpieczne ręce – czyli krótko: ręce lekarza!

 

 

No Comments

Post A Comment