WYPEŁNIACZE, HIT MEDYCYNY ESTETYCZNEJ

 

Jak sama nazwa wskazuje – one wypełniają 🙂 Przede wszystkim ubytki tkanki zachodzące wraz z wiekiem, w obrębie policzków, doliny łez, skroni, brody czy grzbietów dłoni. Nie ma lepszej metody na wypłycenie zmarszczek i bruzd, np. nosowo-wargowych, oraz powiększenie i wymodelowanie ust – także tych wąskich z natury. Od niedawna wypełniacze kwasu hialuronowego są też stosowane w nietypowych wskazaniach, np. do niechirurgicznej korekcji nosa.

 

Wypełniacze są produkowane na bazie kwasu hialuronowego – substancji, która w latach 90. zrewolucjonizowała medycynę estetyczną. Od strony chemicznej kwas hialuronowy (HA) to naturalnie występujący w organizmach żywych związek, należący do glikozaminoglikanów, które są polisacharydami (wielocukrami). Znajduje się on w tkance łącznej, cele szklistym oka oraz w chrząstkach stawów. W skórze jest go najwięcej i to właśnie od ilości kwasu HA zależy stopień jej nawilżenia – dzieje się tak, ponieważ jest on niezwykle higroskopijny i jedna jego cząsteczka wiąże ok. 250 cząsteczek wody! Niestety, wraz z wiekiem go ubywa – szybko ulega rozpadowi, a organizm coraz gorzej radzi sobie z jego produkcją. I tutaj otwiera się pole dla zastosowania kwasu hialuronowego w medycynie estetycznej.

 

 

Skąd się go pozyskuje?

W 1934 roku amerykańscy naukowcy, Karl Meyer i John Palmers z Uniwersytetu Columbia, wyizolowali hialuronian z ciała szklistego oka bydlęcego (nazwa nawiązywała do greckiego słowa „hyalos”, czyli „szkło”). W latach 40. XX wieku został on opatentowany jako substytut kurzych jaj w procesie piekarniczym, a dopiero w latach 80. trafił do medycyny – najpierw do ortopedii i okulistyki. W latach 90. zaczęto badać zastosowanie kwasu HA w medycynie estetycznej, a jego pierwsze preparaty też były pozyskiwane z tkanek zwierzęcych, przede wszystkim z kogucich grzebieni i skóry rekina. Okazało się jednak, że mogą dawać reakcje alergiczne, pracowano więc nad opracowaniem procesu biotechnologicznego, polegającego na pozyskiwaniu kwasu hialuronowego za pomocą fermentacji mikrobiologicznej, która dziś jest standardem. Nasza marka w 2013 roku jako pierwsza wprowadziła na rynek tzw. wypełniacze organiczne. Dzięki zastosowaniu w procesie produkcji bakterii Bacillus subtilis udało się nam uzyskać produkt, który jest doskonale oczyszczony i nie wywołuje reakcji nadwrażliwości. Zastosowaliśmy też w nim innowacyjny środek sieciujący, tzw. polimer PEG, który w przeciwieństwie do powszechnie stosowanych nie prowadzi do powstawania szkodliwych substancji mogących wywołać niepożądane reakcje. To wszystko powoduje, że obecnie stosowanie wypełniaczy kwasu hialuronowego jest bardzo bezpieczne i pozwala uzyskiwać naturalne, pożądane efekty.

Co potrafią wypełniacze?

Chciałoby się powiedzieć, że wszystko, choć boom wypełniania sprzed kilku lat pokazał, że ich nadmiar może być szkodliwy – i do niektórych zastosowań medycyna estetyczna podchodzi coraz bardziej ostrożnie, np. do podawania go w policzki dla uniesienia całego owalu czy pod oczy dla wypełnienia „worków” (dawało to obrzęk i efekt pomniejszonych oczu). W międzyczasie rozwinęły się też metody, które w tych zastosowaniach dają bardziej trwały i naturalny efekt, takie jak biostymulacja skóry. Wpłynęły one także na formułę wypełniaczy – nasze produkty z gamy Neauvia Stimulate są wzbogacone o hydroksyapatyt wapnia, silny biostymulant, działają więc podwójnie, dając natychmiastowy efekt odbudowy ubytków i pobudzając skórę do wzmożonej produkcji kolagenu. Podniesienie właściwości reologicznych sprawiło, że nowoczesne wypełniacze doskonale dopasowują się do tkanek i naturalnie w nich zachowują. Pozwalają uzupełnić wszystkie obszary, które uległy zapadnięciu na skutek upływu czasu lub uszkodzeń skóry: zmarszczki, bruzdy, tracące objętość policzki, skronie, opadające kąciki ust. Ciekawym zastosowaniem jest odmładzanie płatków uszu i korekcja kształtu nosa czy brody – w wielu wypadkach zastąpiły więc operację chirurgiczną. Kwas HA może być stosowany na ciało, np. na szyję, dekolt, dłonie, a nawet brzuch – niektórzy lekarze redukują w ten sposób linie pociążowe na brzuchu. Znalazł ponadto zastosowanie w ginekologii estetycznej (preparat Neauvia Rose). Kwas hialuronowy jest niezwykle uniwersalny – u 20-latki pozwala skorygować usta, u 50-latki odmłodzić całą twarz. Daje efekty na 12-18 miesięcy, zależnie od obszaru i preparatu. Co warte podkreślenia, to też jedna z niewielu substancji stosowanych w medycynie estetycznej, której nadmiar można usunąć w razie źle wykonanego zabiegu – lekarz używa do tego enzymu hialuronidazy, który przyspiesza rozpad kwasu HA. Takiego antidotum nie ma botox. Zdaniem lekarzy kwas hialuronowy jest absolutnym „evergreenem” medycyny estetycznej i szybko nie znajdzie godnego siebie następcy. Zresztą, po co?

1Comment

Post A Comment